sobota, 17 lipca 2010

Backstage czy jakos tak

Z racji tego, że notka się wzięła i się usunęła ja protestuje i nie napiszę już.
No dobra.. Powoli staram się ogarnąć tego bloga. Mam za sobą bardzo udany dzień. Dużo rozmów, masa zdjęć i pięknie. Uwielbiam 'pracować' z Olą. :> Pomimo tego, że upał nas męczył, spaliłam sobie ramie, karty nam się zapełniły, a aparaty rozładowały było super, super i jeszcze raz super.
No to tak:

Przygotowania:
Zdjęcia:
Ola mówi: `Na kolana, raz!` :i dalej focie:
Ola papież (kocham to):
Hollywoodzkie uśmiechy:
I nie ma co się zatrzymywać:
I takie tam.. m.in. but się pobrudził, kamienice, kombinacje:Ach.. i przepraszam ja jakość niektórych zdjęć, ale no złe światło itp. itd. Poprawię się, obiecuję. :*

1 komentarz:

  1. aaaa boska jestes:*:*:* Twój backstage to kurde lepszy niż te moje niby sesjowe zdjęcia i już

    +++++ za selekcje

    i wrzuć koniecznie Twoje zdjęcia

    OdpowiedzUsuń